piątek, 30 listopada 2012

Pani Julka będzie opowiadać! :3 A więc... Rano na 7:30 na autobus do szkoły ._. 4 godziny lekcyjne były dla naszej klasy zbawieniem, albowiem nie było ostatniego j. polskiego i wróciliśmy wcześniej. *dojeżdżamy na przystanek, z którego musze iść jakieś 5 minut do domu ._. * i wysiadam. Typowe pożegnanie z przyjaciółkami, cmok ^ ^ Z koleżanką siedział Marcin (największe ciacho w mojej klasie!), gdy już ją cmoknęłam, wyciągnęłam ręke do Misiaka który wstał i mnie pocałował *-* Uciekłam szybko z autobusu ...  ^ ^ Zawstydziłam sieee <3 Ale później nie było już tak kolorowo... Musiałam przyznać się mojemu chłopakowi (który już nim nie jest) ... Zerwaliśmy ze sobą, ale związek na odległość i tak nie miał sensu... Teraz nie wiem jak w poniedziałek pokaże sie Marciowi na oczy? Kurde, trzeba będzie z nim o tym porozmawiać :3  Dobra, kończe pisać ;d Paaa :3

2 komentarze: